Okazuje się, że pracy przy zwłokach nie może wykonywać każdy. Przede wszystkim są to profesje obarczone ogromnym stresem psychicznym. Nie da się ukryć, że to zadanie dla ludzi o mocnych nerwach. Są jednak i tacy, którzy się na to decydują. Przecież ktoś musi prowadzić zakłady pogrzebowe czy firmy, które zajmują się profesjonalnym sprzątaniem po zwłokach. W Polsce nadal są to gałęzie rynku, które przeżywają prężny rozwój. Na niektóre działalności wciąż panuje ogromne zapotrzebowanie.
Zakład pogrzebowy to biznes dochodowy, ale trzeba przyznać, że niezwykle trudny. Organizacja pogrzebu i kontakt ze zmarłymi to działania wymagające dużej odporności. Znane są przypadki, kiedy pracownicy takich firm zapadali na depresję. Nieboszczyk musi być umyty, ubrany, odpowiednio przygotowany do trumny. To przykry obowiązek, bo doskonale wiemy, że różne są przyczyny śmierci, nierzadko okoliczności są tragiczne, a widok zmarłego jest nieprzyjemny.
Kolejną nietypową profesją, która wiąże się z obcowaniem ze śmiercią, jest praca w firmie sprzątającej, dla której głównym zadaniem jest sprzątanie po zmarłym. Weźmy pod uwagę, że nie każdy może mieć kontakt z nieboszczykiem, nie każdy również może sprzątać miejsce, w którym doszło do zgonu. Trzeba wiedzieć, że ciało osoby zmarłej wydziela trupi jad, który zawiera cały ogrom niebezpiecznych toksyn i zarazków. Takie związki stwarzają realne zagrożenie dla ludzi żyjących. Niezalecane jest również czyszczenie miejsc, w którym leżał nieboszczyk, jeśli jego ciało zostało znalezione już w znacznym stanie rozkładu. Krew, fekalia i płyny ustrojowe należy nie tylko usunąć, ale też zdezynfekować. Tylko firma zajmująca się profesjonalnym sprzątaniem po zmarłych dysponuje odpowiednimi środkami. Zaleca się na przykład ozonowanie, które nie tylko usunie bakterie, ale także nieprzyjemny zapach. Osoby, które zajmują się takimi czynnościami, muszą wykonywać swoje zawodowe obowiązki w specjalnych uniformach oraz maskach, by nie doszło do skażenia poprzez kontakt z trucizną.